Z lanserami (?!). Cała Polska słucha Marka Belki.

No cóż. Nasz blog jest bezpartyjny. Oto wszyscy zainteresowani polityką słuchają podsłuchanych rozmów Bartłomieja Sienkiewicza i Marka Belki.

Czytamy tam:

MB: Mówiąc po prostu  jeśli w drugim półroczu gospodarka się zdecydowanie nie przyspieszy to będzie problem. To będzie być może konieczne tego rodzaju niestandardowe działanie. A wtedy trzeba serdecznie ze wszystkimi, jakby to powiedzieć, możliwymi tymi różnymi lanserami podziękować hrabiemu von Rostowskiemu i powołać technicznego niepolitycznego ministra finansów, który znajdzie w banku centralnym pełne wsparcie. Także …

Chodzi o formę „lanserami”. To nic nie znaczy.

Lanser bowiem to osoba obnosząca się z jakimiś modnymi i drogimi przedmiotami, żądna sławy, „lansująca się”, budząca zazwyczaj zazdrość maskowaną pogardą. Zostawmy jednak amatorską psychologię.

Istotne jest to, że człowiek wykształcony słyszy wyraźnie „lansadami”.

Lansady zaś, którego to słowa Marek Belka użył prawidłowo, to uprzejme, posuwiste kroki, wyrażające szacunek.

Stało się zgodnie z życzeniem mówiącego.

Rozmowę ludzi wykształconych publikuje jeden z czołowych tygodników opinii, jak się to mówi. Dlaczego oni nie rozumieją słów z dawna obecnych w języku polskim?

 

Reklamy

Dodaj komentarz

Filed under grzeczność językowa, Uncategorized

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s