Draguła i Darski (Nergal) z bluźnierstwem w tle

W czambuł i na pohybel to elementy związków frazeologicznych, które brzmią tak atrakcyjnie, że dwaj wypowiadający się ostatnio w mediach specjaliści od bluźnierstw w sferze publicznej, analityk i praktyk (ks. Andrzej Draguła i Adam Darski, pseud. artyst. „Nergal”), użyli ich w innowacyjny sposób.

1.

– Sądy wcale nie są takie skłonne do karania. Próbują znaleźć właściwą miarę między wolnością religijną a artystyczną. To nie jest tak, że one w czambuł idą za człowiekiem, który napisał donos, i na pierwszej rozprawie skazują biednego artystę na ciężkie roboty.

Źródło: Bóg w Ameryce 28.08.2013

czambuł - Draguła - 0002

Słowniki poprawnościowe zezwalają jedynie na potępić w czambuł ‘potępić wszystkich, wszystko bez wyjątku’, do czego A. Draguła choćby jako uczony skłonny nie jest. Młodzież nieraz zapytuje prowokacyjnie, czy ktoś chce dostać w czambuł, ale to jednak inny kontekst. Blisko tutaj do w ciemno.

2.

To dla mnie jakiś surrealizm, kolejna bzdura i mam nadzieję, że chwilowa fanaberia rządzących. Pornografię lubię i jej potrzebuję. Przyznawanie się do tego publicznie może zrobić ze mnie w oczach niektórych dewianta, ja jednak na pohybel sądzę, że jestem stosunkowo zdrowym człowiekiem. Tak jak zdrowy jest seks i zdrowa jest pornografia. Dewiacją jest ograniczenie. – powiedział Nergal.

Źródło Nergal: Pornografię lubię i jej potrzebuję, 2013-08-30

Na pohybel! to sarmackie (od Kozaków pożyczone?) zawołanie, by kogoś uśmiercić. Współcześnie znaczy też (SPP PWN): ‘na zatracenie, na zgubę, na nieszczęście’, co nadaje wypowiedzi A. Darskiego nieco przewrotnego sensu. Bo zdaje się, że zamiast na pohybel miało być na przykład na przekór.

Reklamy

2 Komentarze

Filed under frazeologia, język polski

2 responses to “Draguła i Darski (Nergal) z bluźnierstwem w tle

  1. A ja bym się bronił. Owszem, obecnie funkcjonuje jedynie związek „potępić w czambuł”, co nie znaczy jednak, że rzeczownik tenże nie może wchodzić w związki z innymi czasownikam. Użyłem „w czambuł” wcale nie w znaczeniu „w ciemno”, ale synonimicznie do „wszyscy, bez wyjątku”. Chodziło mi więc o „wszystkie sądy”, które miałyby brać stronę donoszących na bluźniących artystów.

    • Sprawę się przebada korpusowo i opisze szerzej, jak siły pozwolą. Ducha rozumiem, sprzeczność z literą normy wskazałem. W blogowym wpisie nie da się osiągnąć subtelności naukowej.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s