Mięsne nie wiadomo co, czyli śwież…

Dzisiejszy wpis chyba mniej smakowity niż ten o kakaorodnych drzewach i cieście czekoladowym, ale może czytają mnie amatorzy śwież…

Przejeżdżając przez Polskę mniej więcej centralną, napotykam w reklamach przydrożnych barów reklamy nieznanej mi potrawy, tworzonej od przymiotnika świeży. Słowniki tego nie znają, dlatego się tutaj tym zajmujemy.

W Gazecie.pl ostatnio znalazłem formę świeżyzna:

Od samego rana herbaty nie ma w czym zrobić, bo każdy rondelek przygotowany na krew. Został tylko jeden wielki wolny gar na świeżyznę. Reszta jest w pogotowiu – obsługuje świniobicie. Ta miska na przykład (zabrana od zapitego w tamtym roku sąsiada) będzie na łeb.

Na zdjęciu prezentuje się zaś świeżynka.

potrawa jakaś

potrawa jakaś

Tradycyjnie więc proponuję ankietę i proszę o informację, co to jest.

Reklamy

Dodaj komentarz

Filed under leksyka, słownictwo, Uncategorized

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s